null

Warszawianie bez szans na parkiecie wicemistrza Polski

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Łukasz Koszarek-zawodnik Legii Warszawa podczas meczu.
Autor: Marcin Bodziachowski

W zaległym meczu VII kolejki Energa Basket Ligi koszykarze Legii Warszawa przegrali z aktualnym wicemistrzem Polski, Eneą Zastałem BC Zielona Góra, 66:100. Ta porażka oznacza, że Zieloni Kanonierzy zakończyli pierwszą rundę sezonu zasadniczego na 9. miejscu i nie zagrają w lutowym turnieju o Suzuki Puchar Polski.

 Wobec braku kontuzjowanego Strahinji Jovanovicia w pierwszej piątce Zielonych Kanonierów znalazł się Łukasz Koszarek. Pod koszem zabrakło natomiast Dariusza Wyki, któremu uraz pięty nie pozwala na razie na grę. Od prowadzenia 7:0 spotkanie rozpoczęli zielonogórzanie. Legia odpowiedział trafieniami Raymonda Cowelsa, Adama Kempa i Grzegorza Kulki. Warszawianie starali się zmniejszać stratę do rywala, ale popełniali błędy dzięki którym Zastal mógł liczyć na łatwe punkty. Na nieco ponad minutę przed końcem pierwszej kwarty za trzy punkty trafił Łukasz Koszarek, ale to Zastal wygrał tę część meczu 21:14.

Strata warszawian szybko urosła do 11 „oczek”. Zielonogórzanie często znajdowali korzystne  okazję do zdobywania kolejnych punktów, dodatkowo kładąc większy nacisk w defensywie, która był skupiona na zawodniku rywala posiadającym piłkę. Zastal efektownie kończył swoje akcje wsadami i bez problemu utrzymywali pewne prowadzenie. Najlepszym strzelcem Zielonych Kanonierów był Lukasz Koszarek, doskonale znający zielonogórską hale CRS. A trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty Zastal prowadził 35:29, a o przerwę na zadanie poprosił trener Oliver Vidin.  To stołeczna ekipa była jednak w uderzeniu i po trafieniach Raymonda Cowelsa oraz Łukasza Koszarka zielonogórzanie mieli już tylko trzy punkty więcej. W ostatnich sekundach pierwszej połowy kolejne „oczka” zdobył Grzegorz Kulka i na przerwę zespoły udały się przy prowadzeniu Zastalu 43:40. 

Druga połowa rozpoczęła się od wielu błędów z obu stron. Zarówno Legia jak i Zastal popełniały proste błędy i nie dopisywała im skuteczność. Podobnie jak na początku pierwszej kwarty tak i teraz gospodarze zaczęli od serii 7:0. Timeout dla stołecznej ekipy poskutkował zmniejszeniem przewagi rywala o połowę – zza łuku trafił Łukasz Koszarek, a pod koszem udanie zagrał Grzegorz Kulka.  Po stronie gospodarzy brylowali Dragan Apić i Jarosław Zyskowski – obaj byli czołowymi strzelcami swojego zespołu i sprawiali najwięcej problemów Zielonym Kanonierom. Ostatnie minuty trzeciej kwarty to zdecydowana dominacja Zastalu, który wygrał tę część starcia aż 27:9 i przed ostatnią kwartą prowadził 70:49.

Czwarta kwarta nie przyniosła wielu emocji – gospodarze mieli pod kontrola przebieg gry i nie pozwalali przeciwnikom na zbyt wiele. Legioniści nie byli w stanie skutecznie ruszyć w pościg za Zastalem, który dążył do powiększenia swojej wysokiej już przewagi. Ostatecznie zielonogórzanie zwyciężyli aż 100:66.

Pomimo problemów z kontuzjami w naszym zespole, walczyliśmy o triumf na trudnym terenie w Zielonej Górze. Do przerwy byliśmy blisko, ale w drugiej połowie sytuację na parkiecie zdominowali gospodarze. Bardzo żałujemy, że ta porażka zamyka nam drogę do gry w Suzuki Pucharze Polski. Pierwsza runda sezonu na pewno nie była dla nas udana” – powiedział po meczu Grzegorz Kulka

Porażka w Zielonej Górze oznacza, że Legii Warszawa zabraknie w lutowym turnieju o Suzuki Puchar Polski zaplanowanym w lubelskiej hali Globus. Kolejny mecz legionistów już w poniedziałek, 27 grudnia – wówczas warszawianie zagrają na wyjeździe z Asseco Arką Gdynia. Będzie to ostatni mecz stołecznego zespołu w 2021 roku. 

Enea Zastal BC Zielona Góra – Legia Warszawa 100:66 (21:14, 22:26, 27:9, 30:17)

Enea Zastal: Dragan Apić 19, Jarosław Zyskowski 15, Tony Meier 14, Devoe Joseph 11, Krzysztof Sulima 10, Nemanja Nenadić 8, David Brembly 7, Andy Mazurczak 5, Przemysław Żołnierewicz 4, Konrad Szymański 4, Nikodem Klocek 3, Branden Frazier 0. 
Trener: Oliver Vidin, as. Jakub Lewandowski

Legia: Łukasz Koszarek 17, Grzegorz Kulka 15, Raymond Cowels 10, Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 8, Benjamin Didier-Urbaniak 7, Jure Skifić 5, Adam Kemp 2, Jakub Sadowski 2, Szymon Kołakowski 0, Grzegorz Kamiński 0, Dariusz Wyka -.
Trener: Wojciech Kamiński, as. Marek Zapałowski, Maciej Jamrozik