null

Legia bije lidera! Zieloni Kanonierzy pokonali Grupę Sierleccy Czarni Słupsk

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Grzegorz Kulka-zawodnik Legii Warszawa podaczas meczu.
Autor: Piotr Koperski

Niesamowite emocje w hicie XII kolejki Energa Basket Ligi! Koszykarze Legii Warszawa pokonali dotychczasowego lidera rozgrywek, Grupę Sierleccy Czarni Słupsk 68:66. Komplet widzów zgromadzony w hali OSiR Bemowo był świadkiem wielu zwrotów akcji i bardzo wyrównanej końcówki starcia.

Od początku spotkania bardzo aktywny skuteczny po stronie Legii  był Strahinja Jovanović, który bardzo szybko zdobył sześć punktów. Gospodarze starali się wymuszać błędy rywali i dzięki temu zdobywali punkty po szybkim ataku. Po czterech minutach meczu legioniści prowadzili 14:5. Przerwa na żądanie trenera Mantasa Cesnauskisa poskutkowała lepszą grą słupszczan, którzy zmniejszyli straty do dwóch „oczek” i pierwsza kwartę przegrali 20:22.

W drugiej kwarcie przez blisko cztery minuty gry żadna z drużyn nie potrafią zdobyć punktu. Marazm przerwali celnym rzutem zza łuku Grzegorz Kulka. Podkoszowy, powołany do reprezentacji Polski trafił raz jeszcze kilkadziesiąt sekund później dzięki czemu jego zespół prowadził 33:25. Goście atakowali, punkty zdobywali Mikołaj Witliński, Kalif Young i Beau Beech, ale to Legia była lepsza na półmetku spotkania prowadzać 38:29.

Po przerwie  Zieloni Kanonierzy ruszyli do ataku i dzięki skutecznym akcjom Strahinji Jovanvicia i Muhammada-Ali Abdur-Rahmana zdołali zbudować 15-punktową przewagę. Grupa Sierleccy Czarni Słupsk ruszyli jednak szybko w pościg za rywalem i przed decydującą częścią spotkania Legia prowadziła, ale tylko 57:51. Coraz lepsza gra przyjezdnych zwiastowała spore  emocje w końcowych momentach meczu. Podopieczni trenera Mantasa Cesnauskisa dogonili Legię. Drogę do kosza warszawian znajdowali Billy Garrett i Marek Klassen. Po trafianiu tego ostatniego zawodnika słupszczanie wyszli na prowadzenie 63:62. Po rzutach wolnych Abdura-Rahkmana gospodarze mieli trzy punkty zaliczki, a słupszczanom zostało nieco ponad 10 sekund na doporowadzenie do remisu. Faulowany przy rzucie za trzy punkty był Beau Beech, który nie pomylił się z linii rzutów wolnych. Na cztery sekundy przed końcową syreną Marek Klassen faulował Strahinję Jovanovicia, który wykorzystał oba rzuty wolne dzięki którym Legia wygrała 68:66. To był siódmy triumf Zielonych Kanonierów w Energa Basket Lidze  - Legia z bilansem siedmiu zwycięstw i czterech porażek zajmuje siódme miejsce w tabeli, ale ma jeszcze zaległy mecz z Zastalem Zielona Góra.

To był ciężki mecz, ale na szczęście wygrany dla nas. Wygraliśmy to spotkanie dzięki dobrej defensywie, zatrzymaliśmy słupszczan na 66 punktach. Teraz przed nami przerwa, którą musimy dobrze wykorzystać. Przed nami dalsza walka w Energa Basket Lidze i TOP16 FIBA Europe Cup- powiedział trener Wojciech Kamiński.  

Legia Warszawa – Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 68:66 (22:20, 16:9, 19:22, 11:15)

Legia: Strahinja Jovanović 30, Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 12, Jure Skifić 9, Grzegorz Kulka 8, Adam Kemp 4, Raymond Cowels 3, Łukasz Koszarek 2, Benjamin Dider-Urbaniak 0, Grzegorz Kamiński 0, Dariusz Wyka 0. Szymon Kołakowski  -. Jakub Sadowski -. 
Trener: Wojciech Kamiński, as. Marek Zapałowski, Maciej Jamrozik

Grupa Sierleccy: Beau Beech 19, Kalif Young 12, Billy Garrett 11, Mikołaj Witliński 8, Bartosz Jankowski 6, Marek Klassen 5, Jakub Musiał 5, Błażej Kulikowski 0, Dawid Słupiński 0, Adrian Kordalski -, Przemysław Szczepanek -