null

Dwa oblicza Dzików

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Dziki Warszawa po bardzo wyrównanym i emocjonującym meczu uległy na własnym parkiecie Weegree Politechnice Opolskiej 69:76.

Początek spotkania w ogólne nie zwiastował przegranej gospodarzy. W pierwszych dziesięciu minutach podopieczni Krzysztofa Szablowskiego zagrali wręcz koncertowo. Twarda gra w obronie oraz rewelacyjna ofensywa wyprowadziła gospodarzy po pierwszej kwarcie na szesnastopunktowe prowadzenie (30:14). 

Drugie dziesięć minut w wykonaniu Dzików również wyglądało bardzo dobrze. Warszawianie trafiali z dystansu ze skutecznością 47%, agresywnie atakowali tablicę, zdobywali punkty z ponowień i wprawiali w euforię warszawskich kibiców zgromadzonych w hali KOŁO. Na przerwę „Wataha” schodziła przy prowadzeniu 49:30. 

Warszawski zespół na drugą połowę wyszedł jednak mocno rozprężony, co zauważyli i zaczęli wykorzystywać gracze z Opola. Podopieczni Kamila Sadowskiego uszczelnili defensywę i zaczęli trafiać rzuty z dystansu. Efektem tego była topniejąca przewaga gospodarzy z dziewiętnastu do zaledwie siedmiu punktów na koniec trzeciej kwarty. 

Najgorsze dla warszawian miało jednak dopiero nadejść. Ostatnia część gry rozpoczęła się serią 15-0 dla opolan. Dziki kompletnie nie potrafiły zatrzymać rozpędzonych gości. Dodatkowo gra koszykarzy ze stolicy w ofensywie również pozostawiała wiele do życzenia. Akademicy z Opola po rewelacyjnej serii wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Dzikom co prawda pod koniec meczu udało się zredukować stratę do zaledwie czterech punktów, jednak brak doświadczenia i proste błędy w ostatnich sekundach sprawiły, ze to opolanie ostatecznie cieszyli ze zwycięstwa i dwóch punktów. 

W Dzikach w spotkaniu z AZS Politechniką Opolską punktowali:
- Bartosz Majewski 18 pkt. 7 zb.
- Przemysław Kuźkow 16 pkt.
- Rafał Komenda 11 pkt. 5 zb. 
- Karol Nowakowski 11 pkt. 10 zb. 5 as.
- Grzegorz Grochowski 7 pkt. 6 zb.
- Paweł Kopycki 6 pkt. 

Dziki szansę na rehabilitację będą miały już w najbliższą sobotę (15.01), kiedy to na własnym parkiecie podejmą ekipę WKK Wrocław.